Niepotrzebny pośpiech osłodzony domowymi Knoppersami

Przeczytałam fajne książki, obejrzałam fajne filmy, obecnie czytam fajną książkę i mam nadzieję wybieram się na fajny film – tyle fajnego dla umysłu; mniej lub bardziej ambitnego, a trochę niedużo czasu do tego, by o tym napisać, ale… ponieważ jestem stanowczą przeciwniczką życiowego pośpiechu: NADROBIĘ, bo przysiądę. Tymczasem po wytrawnym cebulowym podzielę się kolejnym przepisem na coś niewielkiego, co ponoć najlepiej jada się o 9.30 – mowa oczywiście o popularnych wafelkach Knoppers; u mnie wersja domowa, taka firmowa podróbka, ale absolutnie w niczym nie jest gorsza od tej sklepowej (a nawet lepsza, bo za jednym zamachem wychodzi ich znacznie więcej)… ;)

Przepis na domowe Knoppersy (12-16 sztuk – w zależności od pokrojenia) (Przepis pochodzi z bloga: http://megs-88.blogspot.com/)

Składniki:

Masa mleczna:

  • 1/4 szklanki mleka
  • 175 g masła (miękkiego)
  • 200 g mleka w proszku
  • 1 łyżeczka aromatu waniliowego

Masa czekoladowo-orzechowa:

  • 160 g nutelli
  • 100 g masła (miękkiego)
  • 1 łyżka gorzkiego kakao
  • 150 g orzechów laskowych

Dodatkowo:

  • 3 wafle tortowe (kwadratowe)
  • 100 g mlecznej czekolady

Sposób przygotowania:

Masa mleczna:

Mleko wlać do małego garnka, zagotować – wystudzić. Masło ubić na jasną puszystą masę, po czym powoli, cały czas miksując, wlać chłodne mleko. Następnie wsypać mleko w proszku i wlać aromat waniliowy – wymieszać do uzyskania jednolitego kremu.

Masa czekoladowo-orzechowa:

Orzechy uprażyć na suchej patelni, by zetrzeć z nich skórkę – tak przygotowane posiekać na drobne kawałeczki. Masło zmiksować, dodać do niego nutellę, wsypać kakao – wymieszać na gładką masę, po czym wrzucić orzechy – połączyć.

Wykonanie:

Pierwszego wafla posmarować masą czekoladowo-orzechową, przycisnąć drugim, na który wyłożyć masę mleczną, przycisnąć trzecim – po jego powierzchni rozprowadzić roztopioną w kąpieli wodnej mleczną czekoladę – schłodzić w lodówce, następnie pokroić na kwadraty.

 

Informacje o BlackLady

Mam na imię Justyna. Pochodzę z Częstochowy, lecz nie lubię tego miasta. Z wykształcenia jestem polonistką, z natury obserwatorką-pesymistką, która żyje ideami. Na co dzień dużo rozmyślam, pochylając się nad tym, co dziwne, tajemnicze, groteskowe, ironiczne, niedookreślone i paradoksalne – właśnie w tym tkwi siła przekazu, tam pod płaszczykiem nonsensownej mglistości szukam prawdy. Mając 4 lata wstąpiłam w świat literatury – zaczęłam czytać i już wiedziałam, że to są przestrzenie, w które pragnę się wdzierać, pragnę je też tworzyć. Słowo ma dla mnie wartość szczególną – kreuje, razi, buntuje, nęci, oburza – dlatego też literatura wydaje się być moim naczelnym zainteresowaniem. Jednak z zapałem oglądam również horrory, thrillery, filmy psychologiczne, piekę ciasta dla najbliższych, wędruję po górskich szlakach, upajam smakiem i aromatem kawy, nadto niemiłosiernie kocham psy; generalnie zwierzęta, co ma wyjaśnienie w praktykowanej przeze mnie diecie wegetariańskiej.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Batonikowo - pralinowe wypieki, Przepisy, Wszystkie wpisy i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>