Drożdżowe zawijańce z pomidorowym pesto

Na specjalną prośbę mojej mamy wstawiam przepis na drożdżowe zawijańce z pomidorowym pesto, które jakiś czas temu zrobiły furorę, podbiły serca bliskich. Bułeczki wychodzą naprawdę idealne: puszyste, delikatne, aromatyczne – na śniadanie, po obiedzie, przed obiadem, na podwieczorek czy kolację, z gorącą herbatą lub sokiem: zawsze pyszne :)

Mama działaj! ;)

Przepis na drożdżowe zawijańce z pomidorowym pesto (mi wyszło 9 sztuk) (Przepis pochodzi z Moich Wypieków od Pani Doroty)

*zwiększyłam ilość drożdży, wodę zastąpiłam mlekiem

Składniki:

  • 250 g mąki pszennej (tortowej)
  • 40 g drożdży
  • 130 ml mleka (podgrzanego do temperatury 40°C)
  • 2 żółtka
  • 35 g oleju
  • 1 łyżeczka cukru
  • 3/4 łyżeczki soli

Dodatkowo:

  • 1 mały słoiczek ulubionego pesto lub sos pomidorowy (zrobiony na przykład z passaty bądź pomidorów w puszce, doprawiony solą, pieprzem, czosnkiem, bazylią, przyprawą do kuchni włoskiej)
  • 1 jajko rozrobione z 1 łyżką wody

Sposób przygotowania:

Do miski wrzucić rozkruszone drożdże, zasypać je cukrem, zalać mlekiem, wymieszać aż całość się rozpuści – przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 1h.

Po upływie wskazanego czasu do gotowego rozczynu dodać mąkę, żółtka, sól oraz olej – wyrobić ciasto, uformować z niego kulę – odstawić pod przykryciem na 1h.

Wyrośnięte ciasto krótko wyrobić, po czym rozwałkować na prostokąt o wymiarach mniej więcej 30×40 cm. Rozwałkowane ciasto posmarować pomidorowym pesto (około 2 cm brzegów pozostawić suche), zwinąć wzdłuż dłuższego boku w rulon (jak roladę czy naleśniki), następnie pokroić ostrym nożem na równe kawałki (u mnie było to 9 części), z których powstanie coś na kształt ślimaczków.

Bułki poukładać na wcześniej wyłożonej papierem do pieczenia blaszce – przykryć ściereczką i odstawić na 40 minut.

Tuż przed upieczeniem bułki posmarować z wierzchu jajkiem rozrobionym z 1 łyżką wody.

Piec około 20-23 minut, w temperaturze 190°C

Informacje o BlackLady

Mam na imię Justyna. Pochodzę z Częstochowy, lecz nie lubię tego miasta. Z wykształcenia jestem polonistką, z natury obserwatorką-pesymistką, która żyje ideami. Na co dzień dużo rozmyślam, pochylając się nad tym, co dziwne, tajemnicze, groteskowe, ironiczne, niedookreślone i paradoksalne – właśnie w tym tkwi siła przekazu, tam pod płaszczykiem nonsensownej mglistości szukam prawdy. Mając 4 lata wstąpiłam w świat literatury – zaczęłam czytać i już wiedziałam, że to są przestrzenie, w które pragnę się wdzierać, pragnę je też tworzyć. Słowo ma dla mnie wartość szczególną – kreuje, razi, buntuje, nęci, oburza – dlatego też literatura wydaje się być moim naczelnym zainteresowaniem. Jednak z zapałem oglądam również horrory, thrillery, filmy psychologiczne, piekę ciasta dla najbliższych, wędruję po górskich szlakach, upajam smakiem i aromatem kawy, nadto niemiłosiernie kocham psy; generalnie zwierzęta, co ma wyjaśnienie w praktykowanej przeze mnie diecie wegetariańskiej.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przepisy, Wszystkie wpisy, Wytrawne i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>