Wegańskie, bezglutenowe Raffaello

Zbliża się Sylwester, więc i z tej okazji podzielę się przepisami na ciasta, które pojawią się na moim stole; jedno z nich jest oczywiście w wersji wegańskiej. Tym razem wymarzyłam sobie coś kokosowo-migdałowego i oczywistym jest, że w tym połączeniu smakowym na myśl od razu przychodzi nic innego, jak popularne Raffaello. Chciałam by był to biszkopt przełożony kremem z tofu, bo akurat byłam w posiadaniu dwóch kostek, które cierpliwie czekały, aż znajdę dla nich zastosowanie, ale że taki dość zbity krem gryzłby się z delikatnym biszkoptem postawiłam bardziej na ciasto biszkoptowe, czyli użyłam po prostu mieszanki mąk (skrobia kukurydziana, mąka ryżowa i mąka kokosowa), ale jeśli ktoś planuje na przykład wykonanie lekkiego kremu na bazie samego mleka kokosowego, to sugeruję wyłącznie skrobię kukurydzianą, wtedy ciasto będzie bardzo, bardzo puchate (i dobrze je dodatkowo, po przekrojeniu, nasączyć na przykład ryżowym mlekiem kokosowym – wręcz rozpłynie się w ustach).

A że żadnego fajnego przepisu w Internecie nie znalazłam na to, co mi się w umyśle wyimaginowało, to wymyśliłam sobie sama, naprawdę nie mniej fajnie niż chciałam, a może nawet lepiej? ;)

Stąd powyciągałam, co uznałam za potrzebne, podumałam nad proporcjami (ja piekłam w 11cm okrągłej foremce, ale podaję proporcje na 20cm, bo są lepiej zaokrąglone) i zabrałam się do roboty.

Do pieczenia biszkoptu w wersji wegańskiej za zamiennik jajek służy woda po cieciorce, do której analogicznie wsypuje się szczyptę soli, ubija mikserem – i oto jest:

Fasolowy posmak nie jest jakiś uderzający, a po dodaniu słodzika (ja stosuję erytrytol, ale może to też być ksylitol) znika zupełnie (zresztą, piana z białek też cudna w smaku nie jest przed wsypaniem cukru xD)

Przepis na wegańskie, bezglutenowe Raffaello (tortownica o średnicy 20cm) (Przepis autorski)

Składniki:

Ciasto:

  • 0,5 szklani skrobi kukurydzianej
  • 1/4 szklanki mąki ryżowej
  • 1/4 szklanka mąki kokosowej
  • woda z 4 puszek po cieciorce (każda puszka po 425 g)
  • 9 płaskich łyżek erytrytolu
  • 2 płaskie łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia
  • szczypta soli

Kokosowa masa z tofu:

  • 360 g tofu naturalnego
  • 4 porządne łyżki gęstego mleka kokosowego
  • 2 łyżki wiórków kokosowych
  • 2 łyżki mąki kokosowej
  • 3-4 łyżki soku z cytryny

* jeśli ktoś lubi dużo słodsze, to można ewentualnie dodać miód/erytrytol/ksylitol/cukier kokosowy (do smaku)

Dodatkowo:

  •  1 puszka gęstego mleka kokosowego
  • wiórki kokosowe
  • płatki migdałowe
  • erytrytol/ksylitol/cukier kokosowy (opcjonalnie)

Sposób przygotowania:

Ciasto:

Wodę po cieciorce zmiksować ze szczyptą soli, do momentu uzyskania błyszczącej piany (trwa to około 15 minut), następnie, łyżka po łyżce, dodać erytrytol, po czym wsypać mąkę przesianą z proszkiem.

Powstałe ciasto przelać do tortownicy wcześniej wyłożonej papierem do pieczenia, dodatkowo posmarowanej wegańskim masłem lub olejem kokosowym i delikatnie oprószonej skrobią kukurydzianą.

Piec około 30 minut, w temperaturze 180°C

Wyjąć. Wystudzić.

Kokosowa masa z tofu:

Tofu odsączyć z wody, wlać sok z cytryny, dodać mleko kokosowe i zblendować na bardzo gładko (ja zrobiłam to w młynku do kawy). Powstałą masę połączyć z wiórkami kokosowymi oraz mąką kokosową – wymieszać. W razie potrzeby posłodzić.

Podzielić w proporcjach: 2/3 i 1/3

Wykonanie:

Chłodny biszkopt przekroić na pół; na pierwszy blat wyłożyć 2/3 kokosowej masy z tofu (jest bardzo gęsta, ale taka ma być), przykryć drugim blatem, boki oraz wierzch posmarować ubitym, gęstym mlekiem kokosowym. Naokoło obkleić płatkami migdałowymi, zaś z wierzchu poukładać obtoczone w wiórkach kuleczki uformowane z pozostałej części masy. Wierzch oprószyć wiórkami. Schłodzić.

Przechowywać w lodówce.

Biszkopt w całości

Po przekrojeniu

Gotowe ciasto

W przekroju

Może kawałeczek? ;)

Informacje o BlackLady

Mam na imię Justyna. Pochodzę z Częstochowy, lecz nie lubię tego miasta. Z wykształcenia jestem polonistką, z natury obserwatorką-pesymistką, która żyje ideami. Na co dzień dużo rozmyślam, pochylając się nad tym, co dziwne, tajemnicze, groteskowe, ironiczne, niedookreślone i paradoksalne – właśnie w tym tkwi siła przekazu, tam pod płaszczykiem nonsensownej mglistości szukam prawdy. Mając 4 lata wstąpiłam w świat literatury – zaczęłam czytać i już wiedziałam, że to są przestrzenie, w które pragnę się wdzierać, pragnę je też tworzyć. Słowo ma dla mnie wartość szczególną – kreuje, razi, buntuje, nęci, oburza – dlatego też literatura wydaje się być moim naczelnym zainteresowaniem. Jednak z zapałem oglądam również horrory, thrillery, filmy psychologiczne, piekę ciasta dla najbliższych, wędruję po górskich szlakach, upajam smakiem i aromatem kawy, nadto niemiłosiernie kocham psy; generalnie zwierzęta, co ma wyjaśnienie w praktykowanej przeze mnie diecie wegetariańskiej.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przepisy, Wszystkie wpisy i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>