Gruszkowo-karmelowe bułeczki

Ponieważ z orzechowo-gruszkowego sernika zostało mi dość sporo gruszek oraz prawie pełna puszka masy krówkowej, to postanowiłam upiec drożdżowe bułeczki z takim oto nadzieniem; są wspaniale puszyste, delikatne, ze słodką, chrupiącą kruszonką – w sam raz na te mroźne, zimowe wieczory, do szklanki gorącej herbaty ;)

Przepis na gruszkowo-karmelowe bułeczki (około 18 niedużych sztuk – ja zrobiłam 12 większych) (Przepis na ciasto pochodzi z bloga: http://gotowaniecieszy.blox.pl/html)

Składniki:

Ciasto:

  • 3,5 szklanki mąki pszennej (tortowej, typ 450)
  • 80 g drożdży
  • 2/3 szklanki cukru pudru
  • 2 opakowania cukru waniliowego
  • 120 g masła (roztopionego i przestudzonego)
  • 200 ml mleka (podgrzanego do temperatury 40°C)
  • 2 jajka
  • 1/3 łyżeczki soli

Nadzienie:

  • 1 puszka masy krówkowej
  • 5 miękkich, mocno dojrzałych gruszek

Kruszonka:

  • 1 szklanka mąki pszennej (tortowej)
  • 3/4 szklanki cukru
  • 100 g masła

Dodatkowo:

  • 1 jajko
  • 4 łyżki mleka

Sposób przygotowania:

Wykonać zaczyn: drożdże rozkruszyć, wrzucić do miski, dodać 1 łyżeczkę cukru pudru, 2 płaskie łyżki mąki i 5 łyżek letniego mleka – wymieszać i odstawić na 20 minut pod przykryciem.

Jajka ubić z pozostałym cukrem pudrem oraz cukrem waniliowym na jasnożółtą, puszystą masę, następnie dodać wyrośnięty zaczyn, sól, ciepłe mleko, przesianą mąkę i roztopione, przestudzone masło – wyrobić gładkie, dość luźne ciasto, po czym przełożyć je do naczynia wysmarowanego olejem – odstawić przykryte ściereczką do wyrośnięcia na 1h.

Wyrośnięte ciasto podzielić na dwie części, uformować okrąg (można delikatnie rozwałkować) o grubości 1,5cm i przy pomocy szerokiej szklanki lub kubka wycinać kółka o średnicy 9-10cm.

Na każdy krążek wyłożyć 1 łyżkę masy krówkowej, pokrojoną w kostkę gruszkę, dokładnie zlepić i ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia – odstawić na 30 minut.

Wierzch wyrośniętych bułeczek posmarować jajkiem wymieszanym z mlekiem i oprószyć kruszonką (powstałą z połączenia składników).

Piec około 15-20 minut, w temperaturze 180°C (wierzch nie powinien być mocno spieczony)

 

 

Informacje o BlackLady

Mam na imię Justyna. Pochodzę z Częstochowy, lecz nie lubię tego miasta. Z wykształcenia jestem polonistką, z natury obserwatorką-pesymistką, która żyje ideami. Na co dzień dużo rozmyślam, pochylając się nad tym, co dziwne, tajemnicze, groteskowe, ironiczne, niedookreślone i paradoksalne – właśnie w tym tkwi siła przekazu, tam pod płaszczykiem nonsensownej mglistości szukam prawdy. Mając 4 lata wstąpiłam w świat literatury – zaczęłam czytać i już wiedziałam, że to są przestrzenie, w które pragnę się wdzierać, pragnę je też tworzyć. Słowo ma dla mnie wartość szczególną – kreuje, razi, buntuje, nęci, oburza – dlatego też literatura wydaje się być moim naczelnym zainteresowaniem. Jednak z zapałem oglądam również horrory, thrillery, filmy psychologiczne, piekę ciasta dla najbliższych, wędruję po górskich szlakach, upajam smakiem i aromatem kawy, nadto niemiłosiernie kocham psy; generalnie zwierzęta, co ma wyjaśnienie w praktykowanej przeze mnie diecie wegetariańskiej.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bułki słodkie, Owocowe, Przepisy, Wszystkie wpisy i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>