Walentynkowe przysmaki (III): ptysie z różowym kremem

Duszę mam mroczną, myśli, garderobę i paznokcie czarne, więc dla kontrastu serwuję takie oto pastelowe ptysie, których chyba za specjalnie nie muszę reklamować, bo ciastko każdy zna, ale teraz można je wykonać samodzielnie ;)

Przepis na ptysie z różowym kremem (około 30 małych ciasteczek; ja zrobiłam znacznie większe, więc wyszło mi 10 sztuk) (Przepis pochodzi z Moich Wypieków od Pani Doroty)

Składniki:

Ciasto:

  • 1 szklanka mąki pszennej (tortowej)
  • 125 g masła lub margaryny
  • 4 jajka
  • 1 szklanka wody

Śmietanowy krem truskawkowy:

  • 400 ml śmietany 36%
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżki galaretki truskawkowej rozpuszczone w minimalnej ilości wrzątku

*w wersji wegetariańskiej należy oczywiście użyć galaretki z karagenu lub agaru

Dodatkowo:

  • cukier puder (do oprószenia)

Sposób przygotowania:

Wodę wraz z masłem (lub margaryną) zagotować w garnku (z dość grubym dnem), gdy zaczną się gotować wsypać mąkę, po czym energicznie wymieszać (by się nie przypaliło). Ciasto musi uzyskać szklistą, odchodzącą od garnka konsystencję. Wystudzić.

Ostudzoną masę zmiksować (spiralną końcówką lub utrzeć drewnianą łyżką) z jajkami na gładko.

Na blaszkę, wyłożoną papierem do pieczenia, wyciskać (przy pomocy worka cukierniczego, końcówką gwiazdką – tą większą) gwiazdki.

Piec około 20-30 minut, w temperaturze 200 °C.

Wyjąć. Wystudzić. Przekroić na pół. Nadziać kremem (śmietanę ubić na sztywno, wsypać cukier, potem wlać rozpuszczoną, ale już wystudzoną galaretkę – zmiksować i wstawić na chwilę do lodówki, do lekkiego stężenia). Z wierzchu oprószyć cukrem pudrem.

Przechowywać w lodówce.

Informacje o BlackLady

Mam na imię Justyna. Pochodzę z Częstochowy, lecz nie lubię tego miasta. Z wykształcenia jestem polonistką, z natury obserwatorką-pesymistką, która żyje ideami. Na co dzień dużo rozmyślam, pochylając się nad tym, co dziwne, tajemnicze, groteskowe, ironiczne, niedookreślone i paradoksalne – właśnie w tym tkwi siła przekazu, tam pod płaszczykiem nonsensownej mglistości szukam prawdy. Mając 4 lata wstąpiłam w świat literatury – zaczęłam czytać i już wiedziałam, że to są przestrzenie, w które pragnę się wdzierać, pragnę je też tworzyć. Słowo ma dla mnie wartość szczególną – kreuje, razi, buntuje, nęci, oburza – dlatego też literatura wydaje się być moim naczelnym zainteresowaniem. Jednak z zapałem oglądam również horrory, thrillery, filmy psychologiczne, piekę ciasta dla najbliższych, wędruję po górskich szlakach, upajam smakiem i aromatem kawy, nadto niemiłosiernie kocham psy; generalnie zwierzęta, co ma wyjaśnienie w praktykowanej przeze mnie diecie wegetariańskiej.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Parzone, Przepisy, Wszystkie wpisy i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>