Bab ciąg dalszy – trójkolorowa: kawowo-kakaowo-waniliowa

Nidy nie paliłam się do pieczenia babek, bo wydawały mi się takie suche, pospolite, babcine właśnie, a tu proszę, po piaskowej i cytrynowej to już trzecia z kolei, a wszystko dlatego, że tak bardzo smakują moim bliskim ;)

I okazuje się, że tu też istotna jest technika, bo wszystkie składniki muszą być w jednakowej, pokojowej (nigdy zimne) temperaturze, masło należy bardzo dokładnie zmiksować, by stało się puszyste, kremowe, jasnożółte, a po dodaniu pozostałych produktów trzeba mieszać krótko, tylko do połączenia – to gwarantuje uniknięcie zakalca oraz ciężkości, a wypiek wyskoczy z piekarnika wyrośnięty, wilgotny, lekki, wprost rozpływający się w ustach ;)

A jak dobrze poszperałam w przepisach, to raptem sobie uświadomiłam, że jest cała masa babkowych wariacji, więc do dzieła.

Dzisiaj wjeżdża na stół trójkolorowa: kakaowo-kawowo-waniliowa – po prostu genialna ;)

Przepis na trójkolorową babkę: kawowo-kakaowo-waniliową (keksówka – o wymiarach 27×12 cm) (Przepis pochodzi z bloga: http://ilovebake.pl/)

Składniki:

Ciasto:

  • 350 g mąki pszennej (tortowej)
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 250 g masła (miękkiego)
  • 4 jajka
  • 75 ml mleka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej (lub 3 cappuccino)
  • 3 łyżeczki gorzkiego kakao

Sposób przygotowania:

Masło ubić przez chwilę, następnie wsypać cukier oraz cukier waniliowy i miksować do momentu aż stanie się naprawdę puszyste. Po tym czasie, cały czas mieszając, wbijać po jednym jajku i w trzech partiach, naprzemiennie, wsypywać mąkę przesianą z proszkiem i szczyptą soli oraz wlewać mleko.

Tak przygotowane ciasto podzielić na trzy części: do pierwszej wsypać gorzkie kakao, do drugiej kawę, a trzecią pozostawić bez zmian.

Spód keksówki wyłożyć papierem do pieczenia, a na nim umieścić warstwę kakaową, dalej kawową i waniliową. Środek ciasta naciąć wzdłuż nożem.

Piec około 1h (może być trochę dłużej), w temperaturze 180 °C (do suchego patyczka).

Wyjąć. Wystudzić. Z wierzchu delikatnie obsypać cukrem pudrem.

Informacje o BlackLady

Mam na imię Justyna. Pochodzę z Częstochowy, lecz nie lubię tego miasta. Z wykształcenia jestem polonistką, z natury obserwatorką-pesymistką, która żyje ideami. Na co dzień dużo rozmyślam, pochylając się nad tym, co dziwne, tajemnicze, groteskowe, ironiczne, niedookreślone i paradoksalne – właśnie w tym tkwi siła przekazu, tam pod płaszczykiem nonsensownej mglistości szukam prawdy. Mając 4 lata wstąpiłam w świat literatury – zaczęłam czytać i już wiedziałam, że to są przestrzenie, w które pragnę się wdzierać, pragnę je też tworzyć. Słowo ma dla mnie wartość szczególną – kreuje, razi, buntuje, nęci, oburza – dlatego też literatura wydaje się być moim naczelnym zainteresowaniem. Jednak z zapałem oglądam również horrory, thrillery, filmy psychologiczne, piekę ciasta dla najbliższych, wędruję po górskich szlakach, upajam smakiem i aromatem kawy, nadto niemiłosiernie kocham psy; generalnie zwierzęta, co ma wyjaśnienie w praktykowanej przeze mnie diecie wegetariańskiej.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Babki, Przepisy, Wszystkie wpisy i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Bab ciąg dalszy – trójkolorowa: kawowo-kakaowo-waniliowa

  1. ~nasumi pisze:

    następna baba… nie zmieszczą się w drzwiach po kolejnej :)))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>