Kryształowe bałwanki

Dzisiaj kolejny przepis na świąteczne ciasteczka – tym razem są to delikatne, kruchutkie, maślano-waniliowe bałwanki sowicie oprószone grubymi kryształami cukru ;)

Przepis na ciasteczka jest nieskomplikowany; nie wymaga ani dużego nakładu pracy, ani jakichś wyszukanych składników – to taka ciasteczkowa baza, z której można wycinać kształty na rozmaite okazje.

W swojej wersji zrezygnowałam z dodatku skórki otartej z cytryny i zastąpiłam ją łyżeczką aromatu waniliowego, bo tak wydaje mi się bardziej zimowo; cytrynę zostawię na orzeźwiającą wiosnę.

By uniknąć rozpływania się ciasteczek należy bardzo dobrze schłodzić ciasto (autorka sugeruje minimum 30 minut, ale ja włożyłam je na całą noc do lodówki), a podczas gdy pierwsza partia ciasteczek będzie siedziała w piekarniku, drugą najlepiej umieścić w lodówce.

Ciastka nie rosną, więc nie muszą być układane na blaszce w dużych odstępach; tylko cudownie złocą się na brzegach (choć generalnie mają pozostać jasne) – i właśnie wtedy kończy się czas ich pieczenia, a trwa to naprawdę króciutko (przy dobrze rozgrzanym piekarniku około 5-7 minut).

Polecam :)

Przepis na kryształowe bałwanki (mi wyszło 35 sztuk(Przepis pochodzi z Moich Wypieków od Pani Doroty; nadałam im świąteczny kształt, zrezygnowałam ze skórki otartej z cytryny i dodałam cukier)

Składniki:

  • 335 g mąki pszennej (tortowej)
  • 100 g cukru pudru
  • 250 g zimnego i posiekanego masła
  • 1 jajko
  • 1 łyżka zimnej wody
  • 1 łyżeczka aromatu waniliowego

Dodatkowo:

  • 1 białko
  • cukier gruby kryształ

Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki umieścić w misce i dość szybko zagnieść z nich ciasto, które należy owinąć folią i schłodzić w lodówce przez 1h.

Po tym czasie ciasto rozwałkować na grubość 3 mm (można delikatnie podsypać mąką) i wyciąć ciasteczka w kształcie bałwanków (lub w innym świątecznym).

Z wierzchu posmarować białkiem i oprószyć cukrem grubym kryształem.

Piec około 5-7 minut, w temperaturze 190°C (wstawić do nagrzanego piekarnika).

Wyjąć, chwilę odczekać i dopiero wtedy  zsunąć z blaszki (ciepłe mogą się pokruszyć).

Informacje o BlackLady

Mam na imię Justyna. Pochodzę z Częstochowy, lecz nie lubię tego miasta. Z wykształcenia jestem polonistką, z natury obserwatorką-pesymistką, która żyje ideami. Na co dzień dużo rozmyślam, pochylając się nad tym, co dziwne, tajemnicze, groteskowe, ironiczne, niedookreślone i paradoksalne – właśnie w tym tkwi siła przekazu, tam pod płaszczykiem nonsensownej mglistości szukam prawdy. Mając 4 lata wstąpiłam w świat literatury – zaczęłam czytać i już wiedziałam, że to są przestrzenie, w które pragnę się wdzierać, pragnę je też tworzyć. Słowo ma dla mnie wartość szczególną – kreuje, razi, buntuje, nęci, oburza – dlatego też literatura wydaje się być moim naczelnym zainteresowaniem. Jednak z zapałem oglądam również horrory, thrillery, filmy psychologiczne, piekę ciasta dla najbliższych, wędruję po górskich szlakach, upajam smakiem i aromatem kawy, nadto niemiłosiernie kocham psy; generalnie zwierzęta, co ma wyjaśnienie w praktykowanej przeze mnie diecie wegetariańskiej.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ciasteczka, Przepisy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>